Rosja będzie używać Bitcoina jako alternatywy dla USD? Według wybitnego rosyjskiego ekonomisty, Władysława Ginko może to nastąpić w nadchodzących miesiącach w związku nowymi sankcjami, nałożonymi na kraj przez Stany Zjednoczone.

W wyniku sankcji kraj został w pewnym sensie zmuszony do “pozbycia się” amerykańskich dolarów i aktywów. Według pogłosek rosyjskie władze rozważają możliwość zainwestowania miliardów dolarów w kryptowaluty. Rosja jest przekonana, że niemożność korzystania z USD zmusi również inne kraje do poszukiwania alternatyw.

Spekulacje są dość ciekawe, zwłaszcza zważywszy na niedawną “nagonkę” władz na rosyjską kryptosferę. Władze państwowe jednak, chcąc załagodzić sytuację starają się udowodnić, że ich działania były wynikiem ochrony obywateli przed “nieodłącznym ryzykiem”, jakie niosą ze sobą zasoby cyfrowe.

 
 

Bitcoin formą uniezależnienia

Rosja, tak samo jak Chiny, Wenezuela czy Iran, szuka nowych sposobów na zmniejszenie zależności od dolara amerykańskiego. Prezydent Rosji, Władimir Putin dał jasno do zrozumienia, że ​​kraj ma niewielkie pole manewru. Stwierdził:

“Nie mamy celu, aby odejść od dolara. To dolar oddala się od nas.”

Rosja - Prezydent Putin
Prezydent Rosji, w przeciwieństwie do niektórych, nigdy nie “zbeształ” Bitcoina

W przeciwieństwie do wielu światowych przywódców, Putin nigdy nie potępił w wyraźny sposób Bitcoina czy innych kryptowalut. Jak zauważył, istnieją poważne zagrożenia związane z branżą, ale wspomniał również, że istnieją też zalety nowej technologii.

Władze kraju od dawna dyskutowały o możliwości “usunięcia” dolara z rosyjskiego handlu międzynarodowego. Sam Putin jest przekonany, że Federacja Rosyjska ostatecznie będzie w stanie całkowicie odejść od USD.

Bitcoin w górę?

W potencjalnej inwestycji Rosji w BTC media widzą możliwość utworzenia “bezpiecznej przystani” dla “kryptodziadka”. Co za tym idzie, jeżeli kraj faktycznie zdecydowałby się w niego zainwestować, mogłoby to doprowadzić do całkiem sporego wzrostu jego wartości.


2019 – rok nudy dla Bitcoina

Gdy czytamy te słowa rok 2018 jest już historią. Zwolennicy kryptowalut z pewnością nie będą go wspominać najlepiej. Kto liczył na kontynuację hossy plus sobie w brodę, że nie sprzedał na grudniowej górce z 2017 r. Jakie jednak będą kolejne 12 miesięcy? Dziś postanowimy sobie odpowiedzieć na to pytanie.

Sięgnijmy trochę do historii bitcoina. Gdy rok 2013 stał pod znakiem byka i hojnego wujka z USA, który zaprasza nas do dochodowego biznesu, już jego sukcesor kojarzy się dzisiejszym early adopterom jako krwawy rzeźnik i do tego złodziej! Ktoś w końcu sprawił wtedy, że ich oszczędności zainwestowane w kryptowaluty nagle straciły na wartości. Krew lała się na wykresach często i gęsto.

Powtórka z 2015 r.?

Potem nastał – co logiczne – rok 2015, który był… nudny. Tak, spójrz na wykres kursu z tego okresu. Ogólnie niewiele się na nim działo. Dopiero pod sam jego koniec cena odbiła w górę dając cierpliwym solidny zarobek, będący jednak preludium do tego, co miało ich czekać później.


Już ponad 250 000 użytkowników korzysta z Presearch!

 
 

Czy więc 2019 będzie odpowiednikiem swojego młodszego o 4 lata brata. Całkiem możliwe! Nie wyklucza to jednak tego, że wiele ciekawych zjawisk będzie działo się w kwestii fundamentów.

Stablecoiny

Choć niektórzy nazywają już Tether „rakiem kryptowalut”, może się okazać, że to stablecoiny zyskają zainteresowanie rynku. Mój redakcyjny kolega, Rafał Kiełbus, powiedział kiedyś publicznie, że to właśnie stabilne cyfrowe waluty mogą stać się wytrychem blockchaina do bram mainstreamu. Problemy z siecią bitcoina z okresu szczytu bańki sprzed roku pokazały, że moneta Satoshiego Nakamoto może nie być najlepszym środkiem płatniczym, jaki sobie wymarzyliśmy. W tamtym czasie przesłanie btc trwało kilka albo nawet kilkanaście godzin, czyli nawet więcej niż realizowany jest tradycyjny, bankowy przelew. A przecież, do cholery, bitcoin miał być lepszy! Gdy dodamy do tego wahania kursowe, możemy wyobrazić sobie dozę frustracji, jaką przeżywali użytkownicy kryptowaluty.

Stablecoiny mogą więc być panaceum na ten problem. W Polsce mogliśmy mieć dPLN. Nie udało się. Dziś trwają pracę nad produktem Fiat Based Token. Tu wszystko zmierza tu dobremu. Za granicami powstają lub już funkcjonują m.in. Gemini Dollar, Paxos, USDC czy True USD (TUSD).

Nad własnymi stablecoinami chcą pracować też państwa. Rosja co pewien czas wraca do tematu, ale nadal nie znamy żadnych konkretów KryptoRubla. Ponoć jednak rosyjscy eksperci będą współtworzyć podobny projekt dla  Iranu. Może bliskowschodni sojusznik Putina będzie poligonem doświadczalnym dla tego pomysłu. Nie tylko jednak Wschód myśli o swoich kryptowalutach. Christine Lagarde, dyrektor zarządzający Międzynarodowego Funduszu Walutowego, nawołuje poszczególne kraje do tworzenia swoich cyfrowych walut. Może więc wkrótce doczekamy się też np. FEDCoina czy EuroCoina…

ICO

Na samej idei i projektach ICO wieszano w minionym roku psy. Trudno się dziwić. Łatwy sposób pozyskiwania kapitału sprawił, że na tym rynku pojawiło się wielu oszustów. Zgodnie z raportami ponoć niektórzy plagiatowali nawet same whitepapery czy kłamali w kwestii składu zespołu ICO. O tym, czy udawało im się potem wdrożyć w życie ich pomysły czy usługi nawet nie wspomnę. Spora część nawet o tym nie myślała… Mimo wszystko niemało firm wprowadziło na rynek swoje produkty. Możecie już korzystać z przeglądarki Presearch; Sirin Labs wypuściło swój blockchainowy smartfon (jak w praktyce działa? Nie wiemy, ale produkt jest już na rynku!); IOST wkrótce ma uruchomić swój blockchain, który pozwoli na przetwarzanie większej liczby transakcji na sekundę; prężnie działają też choćby Decent, Aeternity, Blackmoon czy Bankera.

ICO moim zdaniem wrócą do łask wraz ze wzrostem kursu ethereum. Czy będzie to miało jednak miejsce w 2019 r. Myślę, że nie. Warto jednak obserwować i śledzić ten rynek ze względu na długoterminowe inwestycje.

Bitcoin spadnie z tronu?

Tak, ten temat wraca do pewien czas. Czy bitcoin straci tron i w roli lidera rynku zastąpi go Ripple lub Ethereum? Szczerze? Sam tak uważam! I myślę, że będzie to miało miejsce przy kolejnej bańce, czyli jeszcze nie w 2019 r.


Polski rząd wchodzi w blockchain?

Każdy, kto w minionym tygodniu wszedł na stronę internetową Ministerstwa Cyfryzacji,  mógł przeczytać poniższy komunikat:

“Dostrzegamy potrzebę wymiany doświadczeń w sprawach wyzwań związanych z modernizacją państwa w oparciu o nowe technologie. Powołujemy Grupę roboczą ds. rejestrów rozproszonych i blockchain. Zgłoszenia udziału w pracach Grupy należy przysłać do 4 stycznia 2019 roku. Zapraszamy!”

Chcemy krytycznie identyfikować obszary, w których zastosowania technologii blockchain dają rzeczywiste korzyści wobec innych rozwiązań technicznych. Zamierzamy promować standardy i dobre praktyki, przyczyniające się do wzrostu zaufania w obrocie gospodarczym i w administracji publicznej.

Chcielibyśmy inspirować środowiska naukowe do badań związanych z rozwojem i wykorzystaniem technologii blockchain, w tym takich dziedzinach jak kryptografia, protokoły kryptograficzne, algorytmy, kryptoekonomia, prawo nowych technologii, systemy rozproszone, cyberbezpieczeństwo.”

Zgłoszenie udziału w pracach Grupy Roboczej trzeba przesyłać do 4 stycznia 2019 roku na adres: dlt@mc.gov.pl 

 
 

Rosja  stworzy międzynarodową e-walutę?

Ministerstwo Finansów Rosji chce ​​wyemitować walutę Euroazjatyckiej Unii Gospodarczej (EAEU). Ma być ona odpowiedzią na sankcje Stanów Zjednoczonych. E-waluta ma powstać do 2021 r. Jak przyznał wiceminister finansów Aleksiej Moiseev, cyfrowa moneta ma nie być jednak oparta na technologii blockchain.

Przypomnijmy, że Rosja planuje także emisję KryptoRubla – cyfrowej wersji “papierowego” rubla.

Chiny z własnym stablecoinem?

Ludowy Bank Chin przygotowuje własną kryptowalutę. Pomysł pochodzi ponoć od zastępcy gubernatora PBoC – Zhou Xiaochuana. Celem jest “ochrona” Chin przed Bitcoinem. Waluta ma być kontrolowana przez rząd i ma w przyszłości zastąpić walutę krajową, ale też pomóc bankowi centralnemu ograniczyć ryzyko związane z praniem brudnych pieniędzy. Jej natura z pewnością pomoże też władzom kontrolować swoich obywateli.

Zarób kryptowaluty przez naukę!

Na blogu Coinbase można przeczytać o nowej inicjatywie firmy. W komunikacie czytamy:

“Chodzi o to, aby użytkownicy mogli lepiej zrozumieć narzędzie i jego technologię, a jednocześnie zdobyć trochę zasobów do wypróbowania. Aby zarządzać popytem, ​​uruchamiamy Coinbase Earn już dziś w trybie tylko dla zaproszonych [uczestników] z jednym zasobem: ZRX. Z czasem planujemy dodać więcej treści edukacyjnych, a także możliwość zarabiania na innych kryptowalutach.

Jeśli otrzymałeś e-mailem zaproszenie do Coinbase Earn, możesz przejść do strony Coinbase Earn ZRX, aby zdobyć niewielkie ilości kryptowaluty, wykonując zadania edukacyjne, takie jak krótkie lekcje wideo i quizy. Jeśli jednak nie otrzymałeś jeszcze zaproszenia, nie przejmuj się – nadal możesz przeglądać wszystkie treści edukacyjne na stronie Zarabianie z Coinbase za darmo i możesz zarejestrować się na liście oczekujących, aby otrzymywać powiadomienia, ponieważ dostępnych jest więcej zadań edukacyjnych.”


Podziel się wpisem:
RSS20
Follow by Email
Facebook0
Facebook
YouTube293
YouTube
LinkedIn
Instagram