Umysł, Chęci, Ambicje, Motywacje, Działania, … Rezultaty!



 
  
 

Niejednokrotnie chcieliśmy zrobić coś wielkiego. Coś co by było przełomem w naszym dotychczasowym życiu. Dla jednych to dobry wygląd, dla innych wypasiona bryka,  a dla bardziej ambitnych – „wszystko w jednym”. Ambicje jednak to nie wszystko. Muszą być chęci, działania, efekty. W dążeniu do celi trzeba być „uparciuchem”.  Trzeba walczyć o swoje, pobudzać się każdą chwilą i umiejętnie przygotowywać swój umysł na sukces a nie na porażkę.

Bo ograniczenia..Nie istnieją!

A jeżeli takowe się pojawią – to są to ograniczenia które sami sobie narzucamy. Nie ma niestety „instrukcji obsługi” naszego umysłu. Nie uczyli Nas tego w szkołach, nie pokazali Nam tego rodzice.  Mamy natomiast poradniki na to jak odpowiednio uruchomić pralkę czy jakikolwiek sprzęt RTV.  Czas więc „się uruchomić” i napisać własną instrukcję. Umysł to ogromna moc która często a w sumie to prawie zawsze kieruje naszymi emocjami. Czasami ciężko je opanować. Łatwo to można zaobserwować wśród ludzi z naszego dalszego otoczenia a nawet bliższej rodziny. Zazdrośników nie brakuje. Ktoś kupił nowy samochód, dom, ma więcej pieniędzy a więc stać go na więcej. W pewnym momencie dochodzi do spotkania w gronie rodzinnym i widzimy że bliska Nam osoba która do tej pory była milutka staje się „diabłem wcielonym”. Szczerzy zęby, warczy, jest opryskliwa. Po prostu pokazuje swoje drugie oblicze. Następuje koniec spotkań rodzinnych a o obiadkach i wspólnych wypadach już nie wspominając. Umysł tej osoby „wyprodukował” takie emocje których w żaden sposób u niej powstrzymać się nie dało. A z czym się to wiąże? Ano ze złymi cechami tej osoby. Prawdopodobnie zawsze każdemu zazdrościła tego co ktoś osiągnął i zamiast kierować się  „zdrową zazdrością” to podążała za….jej przeciwieństwem.

 
 

No proszę Cię..

…każdy z Nas jest lub był zazdrosny o coś. Inaczej jednak to wygląda w przypadku gdy Twój sąsiad kupi nówkę samochód z salonu a Ty sobie pomyślisz:

„Kurcze fajnie ma. Ale bryka. Może mi się za rok też uda uzbierać i razem gdzieś pojedziemy z rodzinką”.

Zdrowa zazdrość?

Oczywiście!

Przeciwieństwem będzie natomiast jej „chora” odmiana:

„Chyba przebiję mu opony, ja jeżdżę starym Oplem a ten taką brykę sobie kupił. Gadać też z nim nie będę i kosiarki do trawy więcej nie pożyczę”.

Chore?

Jak najbardziej.

I jeden i drugi umysł w tym przypadku jest „napędzany” inaczej. Jeden do czegoś będzie dążył lub przynajmniej spróbuje. Drugi już się poddał.

Nie ma sensu komuś czegoś zazdrościć czy też na niego obrażać się.  Żyje się wtedy o wiele łatwiej, przyjemniej i mniej stresogennie. Ważny jest Nasz cel i nasze rezultaty w życiu – a nie naszego sąsiada.



Jak więc je uzyskać?



Wszystko ma swój plan. Umysł więc planuje a Twoje ciało realizuje. Jedynka i dwójka jak widzisz zdecydowanie to Twój umysł. Trójka i czwórka – Twoje ciało. Weźmy przykład.

Zastanawiamy się nad zakupem roweru. W umyśle więc powstaje zamiar, chęć jego nabycia. Podchodzimy do tego emocjonalnie. Motywujemy się tym że przecież dzięki niemu będziemy mieli lepszą sylwetkę i zaoszczędzimy może nie czas dojazdu do pracy ale pieniądze. Wręcz jesteśmy podnieceni tym faktem. Więc mamy cel. Teraz trzeba wykonać działanie i określoną akcję. Musimy spojrzeć w domowy budżet, pójść do sklepu i wybrać odpowiedni model. Jeżeli wybrany przez Nas rower będzie spełniał nasze potrzeby techniczne i nie nadweręży Nas finansowo – mamy REZULTATY w postaci zakupu wymarzonego dwukołowego pojazdu. W przypadku jednak gdy jego koszt Nas przerośnie lub kolor będzie nieodpowiedni wracamy do opcji pierwszej. Przekładając to na marketing internetowy – im więcej lekcji –  tym lepsze rezultaty. Rower prawdopodobnie kupimy już za drugim razem. Wartości natomiast które pozyskamy dzięki zaplanowanym rozmowom z partnerami biznesowymi, szkoleniom na których co rusz Nowa Wiedza – Nowe Kontakty – Nowe Możliwości, badaniom statystyk naszym mailingów, promocji, reklamy – To możemy powtarzać bez końca. Za każdym razem mając coraz to lepsze rezultaty i wyniki. Nie warto więc bać się porażek a traktować je jako kolejną lekcję która przybliży Nas do sukcesu.

 
 

Obejrzyj poniższe video. Zobaczysz wtedy jak ważna jest walka o swój sukces oraz cel w życiu. Osiągnięcie jednego i drugiego da nam ogromnego kopa motywacyjnego. Nie w głowie będą nam sąsiedzkie opinie, docinki czy krzywe uśmieszki.

Każdy z Nas jest Panem Swojego Losu.

My Kreujemy Swój Świat.

Nie szef w pracy – jemu zawsze coś się nie podoba,  nie żona w domu – więc po prostu wynieś kosz ze śmieciami, nie ojciec – to człowiek starszej daty, jego tok myślenia jest zupełnie inny. Osobiście do swojej „aury” osób toksycznych nie wpuszczam. Jeżeli już muszę – to nawiązuję szybką dyskusję i równie szybko ją kończę. Czasami nie ma sensu dla niektórych osób udowadniać swoich racji. Ty wiesz że je masz i to powinno Ci wystarczyć.


Podziel się wpisem:
RSS
Follow by Email
Twitter
Visit Us
Follow Me
YouTube
YouTube
LinkedIn
Share
Instagram
0 0 vote
Article Rating